Listy Niewysłane. Listy z Drogi. Listy Bez Odpowiedzi.
stat4u podróże
Blog > Komentarze do wpisu

XX.

Dzień Dobry,

 

Wspominałem niedawno o śniegu, który spadł ostatnio w Walii. W tym roku zaskoczenia nie było, bo Walijczycy znowu przyzwyczaili się do tego zjawiska atmosferycznego, które wiele lat temu było tutaj normą. Żeby nie być gołosłownym, posłużę się artykułem z portalu Wales Online. Na stronie opisana jest śnieżyca, która zaczęła się 7 stycznia 1982 roku i trwała 36 godzin. Szczegóły tutaj.

 

No, chyba wystarczy tych zimowych tematów. Wspominałem już chyba kiedyś o książkach Sinclaira Lewisa, którego dystopie wtargnęły w moje książkowe życie nagle, sprawiając że jestem ciągle pod niesłabnącym wrażeniem tej prozy. Co prawda „na własność” posiadam tylko jedną pozycję Lewisa „Cass Timberlane” wydaną w dodatku w 1947 roku i to po angielsku, ale miałem okazję czytać kilka innych pozycji, dzięki zbiorom lokalnej biblioteki. Szkoda, że tak mało książek amerykańskiego noblisty zostało przetłumaczone na język polski. Pojawiają się pojedyncze egzemplarze na różnych stronach, ale ogólnie książki Lewisa po polsku są prawie nieosiągalne.

 

À propos książek, podobno Instytut Książki ma nowego Rzecznika Prasowego. No cóż, nie mam nic do fizjoterapeutów, osobiście znam kilku, którzy są namiętnymi czytelnikami i wyrabiają roczną normę czytelnictwa za kilkunastu współobywateli, ale jakoś bardziej na tym stanowisku pasowałby mi jednak literaturoznawca. No wiem, litera „l” umieszczona jest dosyć daleko w alfabecie od litery „f”. Niemniej jednak, oprócz „farmaceuty” i „fizjoterapeuty” istnieje dosyć duża liczba zawodów na „f”, które od biedy bardziej wpasowałyby się w formułę Instytutu. Na przykład: Folklorysta (nie mylić z florystą), tu istnieje szansa, że książki miałyby szansę wrócić „pod strzechy”, Filozof – tutaj z kolei, wyznacznikiem kompetencji mogłaby być ilość przeczytanych książek na studiach. Poza tym, podobno filozofowie bardzo dobrze sprawdzają się na stanowiskach menadżerskich i samodzielnych w korporacjach. Wreszcie filolog, sytuacja podobna do filozofa, a teoretycznie przeciętny filolog bije na głowę filozofa w ilości przeczytanych pozycji książkowych, i wreszcie jakaż paleta filologów! Jeśli już ulubioną literą do obsadzania stanowisk ma być literka „F”, to może jeszcze: filmoznawca, fotografik, filmowiec, etc. Można domniemywać, że takie wybory są dokonywane, ponieważ litera „F” kojarzy się ze słowem „Fachowiec”. Jednak to pozostanie tylko w sferze domysłów.

 

Tyle na dzisiaj, w tym jubileuszowym dwudziestym liście.

 

Winter in Wales

wtorek, 09 stycznia 2018, thingtheme

Polecane wpisy