Listy Niewysłane. Listy z Drogi. Listy Bez Odpowiedzi.
stat4u podróże
Blog > Komentarze do wpisu

X.

Dzień Dobry,

Prozaiczna sprawa. W końcu mogę się uśmiechać, tak zwaną „pełną gębą”. Dentysta, w kilka dni dokonał cudów. Od kiedy w wypadku straciłem „jedynkę” - zęby to była moja obsesja. Teraz jestem bardzo zadowolony.

Nie przeszkadza mi nawet „psia pogoda” za oknem. Przy okazji obserwacja z cyklu „meteorologiczne” - kiedy w Walii pada – pada od rana do wieczora - non stop, w Polsce przyjdzie chmura – wypada się i po deszczu, do następnej chmury. Gdyby pogoda na Wyspie wyglądała tak jak w Polsce, z ich temperaturami byłoby idealnie.

Jestem zachwycony nowym „Przekrojem”, szkoda tylko że to kwartalnik w nowej formule, ale nie żałuję wydanych 14,90 złotych, bo lektura jest godna. Bardzo dobra robota i mnóstwo ciekawych artykułów. Taki właśnie „Przekrój” pamiętam z dzieicństwa, bo moja Babcia była prenumratorką i wtedy tygodnik zawsze był na eksponowanym miejscu. Zawsze, kiedy odwiedzaliśmy dom Dziadków, spędzałem wieczory czytając różne artykuły, ale najważniejszy oczywiście był Pan Filutek. Zresztą, „Przekrój” zawsze zaczynało się od ostatniej strony. Dobrze odnaleźć echa tego dawnego czasopisma we współczesnej wersji.

 

books

 

Jakiś czas temu, cytowałem wiersz Andrzeja Sosnowskiego, jednego z moich ulubionych poetów, a całkiem niedawno natraafiłem na informację, że został nominowany do Nagrody Literackiej „Silesius” za całokształt twórczości. Nie mam nic przeciwko, chociaż „nagroda za całokształt” dla A. Sosonowskiego bardzo mi nie pasuje. To tochę tak, jakby kapituła chciała powiedzieć - „No dobra teraz możesz sobie przejść na emeryturę.” Gdyby to ode mnie zależało przyznałbym nagrodę np.: „za wybitny wkład w rozwój poezji polskiej”, chociaż gdzie tutaj zmieścić pracę tłumacza, który przybliżył polskiemu czytelnikowi twórczość wielu autorów zagranicznych. Zresztą nie tylko czytelnikom, tłumaczenia Sosnowskiego bezpośrednio wpłynęły na polskich autorów, stając się kamieniem węgielnym młodej poezji polskiej. Jego tłumaczenia poetów takich jak John Ashberry, Elizabeth Bishop czy John Cage odkrywają i odkrywały przed twórcami w Polsce nowe przestrzenie i spowodowały, że poeci z tego kręgu są inspiracją dla współczesnych poetów polskich. Te tłumaczenia i „niebieski” numer Literatury na Świecie z 1986 roku, ze Szkołą Nowojorską, od tego zaczyna się współczesna Poezja Polska. Jednak bez kontynuacji Sosnowskiego nie byłoby obecnie takiego bogactwa autorów, stylistyk i dykcji.

Podsumowując, bardzo się cieszę z nominacji Andrzeja Sosnowskiego, mam jednak nadzieję że Poeta nie pozwoli zamknąć się w „całokształcie” i jeszcze swoich czytelników zaskoczy.

Poza tym, w ogóle tegoroczne nominacje Silesiusa bardzo przypadły mi do gustu, bo wśród nominowanych znaleźli się: Cezary Domarus, Darek Foks, Piotr Janicki, Jacek Podsiadło, Jacek Kronhold, Dariusz Suska i jako jedyna kobieta Renata Senktas – to w kategorii „Książka roku”, a wśród nominowanych debiutantów – Radosław Jurczak, Damian Kowal i Joanna Żabnicka. Mam tylko nadzieję, że debiutanci nie znikną po „Silesiusie”.

I jeszcze na zakończenie, bo zrobiło się bardzo literacko, cytat z wywiadu z Małgorzatą Sikorską – Miszczuk, ze wspomnianego wcześniej „Przekroju”: „Julia Cameron napisała przepiękną książkę Droga Artysty To rodzaj podręcznika, w którym każdy tydzień „kursu” poświęcony jest innej aktywności. Jeden z tych tygodni to odwyk – nie ma żadnego czytania ani oglądania, nic. Ona też zauważyła niebezpieczeństwo pożerania i bycia pożartym przez literaturę.” Tyle na dziś.

 

Do następnego razu,

Keep The Faith, TT.

piątek, 14 kwietnia 2017, thingtheme

Polecane wpisy