Listy Niewysłane. Listy z Drogi. Listy Bez Odpowiedzi.
stat4u podróże
Blog > Komentarze do wpisu

VIII.

Dobry Wieczór, 

Nareszcie Wakacje. W tym roku wcześniejsze, ale postanowiłem wykorzystać urlop już na Wielkanoc. Po nerwowej końcówce roku, i jeszcze bardziej nerwowym pierwszym kwartale zauważyłem u siebie narastąjce objawy rozdrażnienia. Zresztą, zbliżają się święta, więc i pretekst na wakacje dobry. Cała nasza ekipa rusza jutro do Polski. Chłopaki mają wiosenną przerwę semestralną, Żonie też nie robili problemów z urlopem.

Dosyć stresujący dzień, ale to zupełnie inny stres, bardziej ekscytacja. No i nerwy przed lotem, bo niełatwo lata się z autystykiem. No może teraz jest lepiej, ale kilka lotów można określić słowem „rozrywkowe”. Teraz Młodszy Syn już przywykł do tłoku na lotniskach. Można powiedzieć, że zachowuje się już jak „stary wyżeracz”, ale tak naprawdę niczego nie można z Nim być do końca pewnym. Kiedyś, o mały włos nie spóźniliśmy się na lot, bo nie chciał ściągnąć butów przed bramkami bezpieczeństwa. Celnik brytyjski, Starszy Pan w ogóle nie odbierał informacji, że Chłopak jest autystykiem. Ma ściągnąć buty i już. Kiedy jednak Młody na coś się uprze, nie ma takiej siły żeby go zmusić. Na szczęście, trafił się inny Celnik, który jak się okazało przeszedł szkolenie z zakresu postępowania z osobami autystycznimi. No i mały ściągnął te cholerne buty! Właściwie to z nich wyskoczył, bo Celnik najpierw zaczął z nim grać w łapki, a potem były „pajacyki”. Młody miał radochę, Celnik wykonał zadanie, ale tego sprintu do rękawa nie zapomnę nigdy.

 

Wales

Początkowo, latanie z Młodym to było prawdziwe wyzwanie. Po podróżach na lotniska, odprawach, locie wszyscy jesteśmy strasznie umordowani. Chłopak interesuje się wszystkim, szczególnie wszelkiego rodzaju włącznikami. Od dłuższego czasu unikamy jak ognia toalet dla niepełnosprawnych, ze względu na sznurki alarmowe, które są dla Młodego nieodpartą pokusą.

Dzień przed wylotem jest zawsze „wycięty z życiorysu”. Najbardziej podróż przeżywa Żona, która do momentu wyjścia z budynku lotniska w Polsce lub w Wielkiej Brytanii jest przysłowiowym kłębkiem nerwów. Lepiej wtedy jej nie drażnić i wykonywać polecenia. W każdym razie, przed nami kolejny lot i oby tym razem przeszedł spokojnie.

W każdym razie, wszyscy już spakowani i gotowi. Zobaczymy, jak będą wyglądać te prawie trzy tygodnie w Polsce. Wspominałem już wcześniej, Polska jako kierunek turystyczny jest jednym z naszych ulubionych kierunków. Wszyscy się więc cieszą. Jak znam życie, czas w Polsce minie za szybko, ale niestety tak musi być. Osobiście, nie mogę się doczekać buszowania po księgarniach. Poza tym, mam zamiar absolutnie niczym się nie przejmować. Pogoda jest mało ważna. Może być i śnieg.

W domu Rodziców czeka na mnie pudło pełne książek, a moje miasto rodzinne nie zmienia się od lat i nic nie jest mnie w stanie tam zaskoczyć, chociaż za każdym razem gdy tam wracam myślę sobie – może tym razem? Niestety, to tak przewidywalne miejsce.

No dobrze czas już kończyć, chciałby jeszcze się zdrzemnąć przed wylotem, ale to wcale nie jest proste. Pewnie będę sobie drzemał gdzieś nad Holandią albo Niemcami, bo coś mi się mocno wydaje, że do rana już nie zmrużę oka. Oczywiście, w miarę możliwość będę zdawał Ci relację z Wakacji.

 

Keep the faith,

do następnego razu. TT.

środa, 05 kwietnia 2017, thingtheme

Polecane wpisy